Maciej Ambrosiewicz zabrał głos po zwycięstwie z Termaliką. Pomocnik gdynian cieszy się z przełomowego triumfu, ale jednocześnie zachowuje powagę przed nadchodzącym starciem w Pucharze Polski.

MA: Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Drużyna czekała na to przełamanie. Nasza sytuacja w dalszym ciągu nie jest klarowna, zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego nie chcemy się tym meczem jakoś specjalnie zachwycać. Mierzymy już w kolejne wygrane - przyznał zawodnik. 

- Wiem, że tak najłatwiej powiedzieć, że pierwsza połowa wyszła super, a druga wręcz odwrotnie. Należy jednak uznać postawę rywala, który postawił wszystko na jedną kartę. W tej drugiej odsłonie zabrakło spokoju przy wyprowadzaniu piłki. Mimo to można było pomyśleć o wcześniejszym zamknięciu spotkania - ocenił "Ambro".

Maciek zdobył wczoraj swoją pierwszą bramkę w seniorskiej drużynie Arki Gdynia. Rywalizację z Termaliką skończył z golem i asystą.
- Na pewno zapamiętam ten dzień na długo. Codziennie przychodzę do klubu z uśmiechem. Dość długo czekałem na to, żeby wrócić do Arki. Wierzyłem i nieustannie wierzę w tę drużynę. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Skupiamy się już na czwartkowym pojedynku ze Stalą Rzeszów. Do 29 października mamy w planach codziennie trenować - powiedział.

Powodzenia w następnych meczach!